Przedwakacyjna wyprawa

12.06.2018

 Zagranica w zasięgu ręki!- wycieczka klasy IA na Słowację

    W środę 6. czerwca uczniowie klasy IA pod opieką wychowawczyni Wandy Mikołajczyk oraz Pani Edyty Barnaś wybrali się na dwudniową wycieczkę turystyczno-krajoznawczą na Słowację. Wyruszyliśmy w kierunku granicy ze Słowacją, a w rolę pilotów wycieczki wcieliły się Ania i Dominika, które przygotowały ciekawe informacje o mijanych miejscowościach na trasie.

    W Bachledowej Dolinie w Zdziarze czekała na nas pierwsza atrakcja programu - spacer „Ścieżką w koronach drzew”. Po stromym podejściu pod górę dotarliśmy do trasy o długości 1234 m prowadzącej wśród wierzchołków sosen i świerków, na wysokości 24 metry nad ziemią. Ze ścieżki roztacza się wspaniała panorama Tatr Bielskich i Pienińskiego Parku Narodowego. Po drodze zatrzymaliśmy się na kilku przystankach edukacyjnych oraz zakątkach adrenalinowych. Zwieńczeniem trasy była 32 metrowa wieża widokowa, gdzie tylko metalowa siatka oddzielała nas od powierzchni ziemi, widzianej z wysokości 10. piętrowego budynku. Niektórzy wyleczyli tam swój lęk wysokości...

 

  

    Kolejnym punktem wycieczki było zwiedzanie Jaskini Bielańskiej. Panuje tam stała temperatura od 5°C do 6,3°C, a do pokonania jest trasa o długości ok.1 km. Jaskinia jest wyjątkowa pod względem wielkości komór i nacieków o rozmaitych kształtach, występują podziemne jeziorka, a ściany mienią się różnymi barwami od zawartych w skałach minerałów. Niesamowite wrażenie zrobił na nas spektakl “światło i dźwięk”, który odbył się nad podziemnym jeziorem w jednej z komór o znakomitej akustyce.

 

 

 

    Popołudnie spędziliśmy w Kieżmarku, gdzie Alinka i Sylwia opowiedziały nam o najważniejszych zabytkach miasta, które mogliśmy zobaczyć w czasie spaceru po starówce m. in. Ewangelicki Kościół Świętej Trójcy wpisany na listę UNESCO, Bazylikę Św. Krzyża, Ratusz, Rynek i Ulicę Zamkową, oraz Zamek Kieżmarski. Skosztowaliśmy specjałów lokalnej kuchni, wykupiliśmy prawie wszystkie lody w mieście, przygotowaliśmy występ na tutejszej scenie, a chłopcy uratowali nawet księżniczki z opresji...

 

 

 

    Na nocleg przyjechaliśmy do Małego Sławkowa, gdzie entuzjastycznie przywitała nas społeczność Romska, na której osiedle zawitaliśmy w pierwszej kolejności...Okazało się jednak, że nasz pensjonat znajduje się nieco dalej i czekają tam na nas apartamenty, kolacja i miła obsługa...Wieczór spędziliśmy na rozmowach, skorzystaliśmy z basenu i grzecznie poszliśmy spać, bo rano czekała nas wyprawa do Słowackiego Raju.


    W drugim dniu, po dobrym śniadanku i wykwaterowaniu, pojechaliśmy do Podlesoka, gdzie z naszym przewodnikiem górskim Panem Jackiem Zachwieją rozpoczęliśmy wędrówkę wzdłuż potoku Sucha Bela.
Szlak ten prowadzi wzdłuż potoku, okolica urzeka swą naturalnością; skały, rumowiska, zwalone drzewa... W miarę wędrówki zbocza stają sie coraz bardziej strome i wyższe. Miejscami nie ma możliwości przejścia suchą nogą, trzeba korzystać z drewnianych lub metalowych pomostów umocowanych nad strumieniem lub przemieszczać się po kamieniach. Spływający skalistym wąwozem potok tworzy szereg efektownych wodospadów, a malownicze kotły eworsyjne zadziwiają swoją wielkością...

 


    Od Misowych Wodospadów zaczyna się najciekawsza część trasy z licznymi drabinami o różnej długości i nachyleniu w stosunku do zboczy. Miejscami szlak przeciska się przez szczeliny skalne. Trasa jest zabezpieczona łańcuchami, metalowymi stopniami i kładkami. Po dojściu do wierzchołka najdłuższej drabiny w Suchej Beli przechodzimy przez „okno skalne” i mijamy Okienny Wodospad, a podążając dalej kolejne kaskady. Ostatnia część szlaku wiedzie już łagodniej przez las, a Sucha Bela wije się pośród leśnych drzew.
Bezpiecznie dotarliśmy do obudowanego źródełka potoku - woda z niego ma smak przygody. To stąd wypływa siła, która wyrzeźbiła te fantastyczne cuda natury i dostarczyła nam tylu emocji...
    Kolejnym etapem wędrówki była Polana Klasztorisko (744 m n.p.m). W przeszłości znajdowała się tam osada zakonna oraz mały gród zwany castrum Lethon ("zamek letański"). W 1923 roku utworzono tu pierwsze schronisko turystyczne. Polana ta stanowi główny węzeł szlaków turystycznych. Po odpoczynku na tarasie restauracji wyruszyliśmy szlakiem wiodącym przez las do Podlesoka, a stąd w drogę powrotną do Krościenka nad Dunajcem.

    Wycieczka za granicę nie musi oznaczać wielogodzinnej podróży. Polska sąsiaduje z wieloma pięknymi krajami, które mogą stać się celem udanego wyjazdu. Wspaniałe wspomnienia będą nam towarzyszyć na długo po powrocie.

Wanda Mikołajczyk, wychowawczyni klasy 1A

Fotorelacja.